//////

Polityka świata

Od lat w naszym kraju funkcjonują ośrodki dla uchodźców. Jak one funkcjonują, czy spełniają swoje zadanie? Niestety ośrodki nie powstają tam, gdzie powinniśmy tego oczekiwać. Jakie szanse na integrację mają ci ludzi ci są stłoczeni po kilkaset osób w dawnych hotelach robotniczych. Urząd do Spraw Cudzoziemców podaje, że w Polsce jest około dwadzieścia ośrodków, w których przebywa około 4,2 tysiąca ludzi a około półtora tysiąca mieszka poza ośrodkami. Większość uchodźców to są Czeczeńcy. Urząd ma obowiązek zaopiekować się uchodźcami w czasie procedury azylowej. Procedura ta trwa zazwyczaj dwa lata, z tego nawet rok trwa rozpatrywanie wniosku. Po tym czasie, jeżeli cudzoziemiec otrzyma status uchodźcy, to przez rok jest pod opieką w tym czasie uchodźca ma się integrować ze społeczeństwem. Jest to tak zwany indywidualny program integracyjny, w tym czasie musi uczyć się języka i w tym celu otrzymuje 100 złotych, a na utrzymanie dostaje pieniądze w zależności od wielkości rodziny. Rodziny wielodzietne dostają po kilka tysięcy złotych. Jeżeli w tym czasie nie uda się znaleźć cudzoziemcowi pracy, co niestety zwłaszcza w tych czasach jest regułą przechodzi na garnuszek samorządu.

Jednym z najszerszych społeczeństw, o jakich dziś mowa jest społeczeństwo obywatelskie. Jest to pojęcie, jakie można uznać za wieloznaczne, bowiem istnieje wiele definicji na ten temat. Najczęściej, kiedy mówimy o społeczeństwie obywatelskim mamy na myśli jego sferę ekonomiczną. Sfera ta najczęściej dotyczy handlu, czyli obszaru swobodnej wymiany dóbr i usług. Dodatkowo, kiedy mówimy o społeczeństwie obywatelskim mamy na myśli także jego funkcję polityczną. W jej obrębie, bowiem istnieje bardzo wiele instytucji, jakie to kierują życiem potencjalnych obywateli. Instytucje te sprawiają, że każdy człowiek może w pewien sposób uczestniczyć w życiu politycznym, oraz móc podejmować w tej dziedzinie pewne decyzje. Społeczeństwo obywatelskie znane było już w czasach starożytnych zaś pojęcia tego po raz pierwszy użyli John Lock i Georg Wilhelm Friedrich Hegel. Taka funkcja społeczeństwa ma bardzo wiele funkcji, jednakże powszechnie uważa się, że może ona dawać poczucie bezpieczeństwa, równości, oraz wolności wobec wszystkich obywateli w danym państwie.

Każdy człowiek, państwo, kraj dąży do uzyskania jak największej ilości dóbr materialnych, ponieważ to właśnie ich ilość świadczy o statusie materialnym, pozycji społecznej i jest oznaką sukcesu. Jednak w dobie znaczącego rozwoju technologii informacyjnej niezwykle ważnym dobrem niematerialnym pożądanym przez społeczeństwo stała się informacja. Społeczeństwo informacyjne powstało w wyniku rozwoju usług określanych mianem 3P, czyli przetwarzanie, przesyłanie i przechowywanie informacji. Utworzenie takiego państwa miało jeden zasadniczy cel określany jako narodowy dotyczący informatyzacji kraju, co spowoduje podniesienie rozwoju intelektualnego danego państwa, uzyskanie wiedzy na wysokim poziomie dostępnej każdemu obywatelowi w każdym momencie, w dalszym etapie uprzemysłowienie kraju przy wykorzystaniu technologii informatycznych i znaczny wzrost dóbr materialnych. Wprowadzenie tego projektu zagwarantował rozwój nowoczesnych usług w takich sektorach działalności państwa jak bankowość, finanse, telekomunikacja, zarządzanie, metody badawcze i co najważniejsze rozwój Internetu, który na dzień dzisiejszy jest niezastąpionym narzędziem komunikacji ogromnej liczby społeczeństwa.

Sztuka budowy miast, czyli urbanistyka, kiedyś była łatwiejsza. Po zbudowaniu zamku, budowano drogę dojazdową do niego, a z czasem po obu jej stronach stawiano domy, które zgrupowane zaczynały tworzyć miasta, miasteczka, wsie. Tak powstawały pierwsze aglomeracje. Często, dawni architekci planowo projektowali zabudowę na planie koła, kwadratu, szachownicy, gwiazdy – zwiedzając różne miasta widzimy jak różny jest sposób zabudowy w ich najstarszych częściach. Współcześni urbaniści niewiele mają już wspólnego z projektowaniem miast. Dzisiejsza urbanistyka, to głównie planowanie nowej zabudowy na obrzeżach miast, bądź wypełnianie wolnych przestrzeni na terenie miasta. Planowanie osiedli mieszkaniowych, kompleksów handlowych, parków, przestrzeni rekreacyjnej, dróg – to zadania dla współczesnych urbanistów. Nadzór nad rozbudową aglomeracji jest bardzo ważny – miasto powinno być przyjazne dla jego mieszkańców, łatwe do przemierzania, przejazdu, oraz powinno choć w części zachować swój pierwotny charakter. Nawiązanie do dawnych klimatów, pozwala danej miejscowości na zachowanie architektonicznej i urbanistycznej odrębności.

Chcąc zachęcić potencjalnych klientów do kupna mieszkania, deweloperzy reklamują mieszkaniowe enklawy wydzielone, z dala od ruchliwych arterii, ze świetną komunikacją do centrum, z dużą ilością zieleni, pod lasem, nad rzeką, gdziekolwiek byle ładnie wyglądało. Pełna infrastruktura – sklepy, punkty usługowe, place zabaw dla dzieci. Sielanka. Oczywiście, nie można takich bloków nazwać osiedlem, bo się źle kojarzy. Lepiej jak to jest miasteczko, zacisze, uroczysko, coś, co kojarzy się każdemu z wymarzonym spokojnym miejscem do życia, a jednak w bliskości centrum miasta. O jednym tylko nie wiemy, że deweloper kupując działkę pod nasze miłe miasteczko, nie sprawdził planów urbanistycznych. Już po kilku miesiącach może się okazać, że właśnie 100 metrów od naszego cichego mieszkania będzie przebiegać droga szybkiego ruchu lub autostrada i diabli wzięli nasz święty spokój. Daleki widok z okien na łąki i pola lub cokolwiek innego co było relaksujące, zasłonią ekrany dźwiękochłonne. I tak za duże pieniądze, które były na początku warte naszej inwestycji, zostaliśmy zrobieni w balona. Może więc lepiej osobiście zajrzeć do biura planowania przestrzennego, żeby wiedzieć, czego się możemy spodziewać.

To bardzo piękne stwierdzenie jest jednym z założeń polskiej polityki mieszkaniowej. Mieszkanie dla każdego – o tym podobno marzy polski rząd i społeczeństwo. Polityka mieszkaniowa ma monitorować problemy społeczeństwa związane z mieszkaniami, powinna likwidować różnice w dostępie do mieszkań. Komunalne budownictwo mieszkaniowe zależy w głównej mierze od rozwoju gospodarki – na wybudowanie nowych mieszkań potrzebne są duże nakłady finansowe z budżetu państwa. Państwo ma obowiązek doprowadzić do realizacji prawa mieszkania dla każdej rodziny. Jeżeli kogoś nie stać na utrzymanie mieszkania, państwo jest zobowiązane do udzielenia mu pomocy. Ludzie mieszkający w starym budownictwie, od kilkunastu lat skazani są na humory nowych właścicieli kamienic. Odłączanie mediów, podwyższanie czynszów – rząd zdaje się tego nie zauważać. Zdesperowani mieszkańcy starych budynków, którzy nie zajęli przecież tych mieszkań bezprawnie, czują się oszukani przez państwo, pozostawieni sami sobie. Polityka mieszkaniowa, która powinna być priorytetem dla polityków, staje się tylko pustym hasłem wyborczym.