//////

Wyznawcy a społeczeństwo

Kiedy lubiąca wolność singielka zmienia się w ponurą starą pannę? W którym momencie życia mężczyznę trudno jeszcze nazywać kawalerem do wzięcia, ponieważ jest już przede wszystkim starym kawalerem? Nie ma jednej wyraźnej granicy, chociażby wiekowej, kiedy można było zaobserwować takie przejście. Wiele zależy tu zapewne od podejścia samego zainteresowanego do jego stanu cywilnego. On także powinien samodzielnie podjąć decyzję, kiedy przyda mu się biuro matrymonialne dla samotnych. Będzie to zapewne wtedy, kiedy życie w pojedynkę da się już naprawdę we znaki i będzie się go miało zwyczajnie dosyć. Z usług takiej firmy powinny też skorzystać osoby, które chciałyby poznać nowych ludzi, ale niestety ani życie towarzyskie, ani też obowiązki służbowe nie dają im ku temu zbyt wiele okazji. Na pewno jednak biuro matrymonialne nie jest wyłącznie rozwiązaniem dla osób, którym zależy na szybkim ślubie. Mogą z niego natomiast śmiało korzystać także ludzi z o wiele luźniejszym podejściem do życia, którzy chcą się po prostu dobrze bawić.

Dla zdecydowanej większości współczesnych partii o wiele ważniejsze od działania bardzo różnie pojmowanego dobra jest po prostu sprawowanie władzy. I chociaż politolodzy także nie są zgodni co do wszystkich elementów definicji partii politycznej, chęć i możliwość dążenia do sprawowania władzy musi być wspólny dla nich wszystkich. A zatem z tego ujęcia dla polityków, szefów partii, nie ma znaczenia w jaki sposób zapewnią swojemu ugrupowaniu zwycięstwo – ważne żeby w ogóle do tego doszło. Coraz częściej pojawia się więc potężna pokusa, aby nie korzystać z merytorycznie przygotowanego i uczciwie przedstawionego programu politycznego a wykorzystać inne zasoby, głównie finansowe, do marketingowego zapewnienia sobie sukcesu. Reklamy we wszystkich mediach i szeroka kampania wizerunkowa często są jedynymi składnikami okresu przedwyborczego, w którym nawet liderzy partii na co dzień nie widziany na ulicach swoich miast pojawiają się tam szukając poparcia lub szukając kamer telewizyjnych, które to pokażą.

Demografowie biją na alarm. W Polsce rodzi się coraz mniej dzieci. Za kilkadziesiąt lat, o ile sytuacja się zmieni będziemy krajem starych ludzi, których nie będzie miał kto utrzymać. Jeszcze kilka lat temu żłobki i przedszkola były przepełnione, szkoły pękały w szwach. Wyższe uczelnie otwierały nowe kierunki. Dziś, szkoły się zamyka bo jest zbyt mało uczniów. Niektóre kierunki na uczelniach są likwidowane z powodu braku chętnych. Co poszło nie tak? Ze względu na powstanie zjawisk strukturalnych związanych z ustrojowymi zmianami na przełomie 80. i 90. lat ubiegłego wieku, tzn. przejścia do gospodarki wolnorynkowej, wzrostu bezrobocia, zmian w strukturze rodziny – nieformalne związki, wydłużanie decyzji o powiększeniu rodziny, w Polsce zaczęło na świat przychodzić mniej dzieci, natomiast wiek kobiet i mężczyzn stopniowo ulegał wydłużeniu. Młodzi zaczęli szukać pracy i lepszego życia poza granicami Polski. Migracja ‘za chlebem’ objęła dziesiątki tysięcy osób i trwa do tej pory. Dzieci przychodzą na świat w krajach mogących zapewnić ich lepszy rozwój i dalsze życie. O ile nasi politycy nie zajmą się poważnie problemami demograficznymi, nieuchronnie powyższa sytuacja doprowadzi do degradacji naszego społeczeństwa i znacznego zmniejszenia populacji.

Polacy są na ostatnim miejscu w Europie jeżeli idzie o rozwój kulturowy. Jest to powód przez który osób utalentowanych w naszym kraju jest coraz mniej. Nie chodzi tu tylko o przyrost naturalny. Nie jest prawdą, że mniej takich dzieci się rodzi, ale przede wszystkim problem polega na tym, że polskie społeczeństwo jest coraz biedniejsze i nie każdego rodzica stać na to, by szlifować talent własnego dziecka w specjalistycznych placówkach. Obecnie polityka kulturowa naszego kraju zamyka drzwi do rozwoju młodych osób. Z tego powodu przedstawicielami utalentowanego społeczeństwa polskiego mogą być tylko ci, którzy pochodzą z bardzo zamożnych rodzin. Wówczas praktykowane są różne kursy udoskonalające nasze umiejętności lub wyjazdy do zagranicznych szkół. Niestety w Polsce kultura jest bardzo obniżona, z powodu ogromnych cięć budżetowych, które sprawiły, że przed większością młodych ludzi zamknęły się drzwi do rozwoju. Nic więc dziwnego, że najczęściej słyniemy z posiadania dobrych sportowców zimowych, skoro do ich treningu potrzeba jest dobra pogoda i chęci, czego nie mogą zabrać politycy.

Każda przestrzeń publiczna, jako miejsce użytkowane wspólnie przez daną społeczność, ma swój indywidualny charakter, rządzi się od lat swoimi prawami, ma swoje indywidualne cechy. Każdy kto się w niej znajdzie, szybko podporządkowuje się niepisanemu prawu, które tam obowiązuje. Takim specyficznym miejscem w każdym mieście jest rynek, starówka, plac targowy, gdzie ludzie od lat mają swoje wytyczone ścieżki, spotykają się, spacerują, po prostu jest to dla nich także miejsce rekreacji. Wyobraźmy sobie sytuację, że na krakowską czy warszawską starówkę wjeżdża ciężki sprzęt, który zaczyna budowę dużego marketu spożywczego. Przecież lokalna społeczność natychmiast zablokowałaby jakiekolwiek próby rozpoczęcia prac budowlanych. Krakowski Plac Nowy na Kazimierzu ponoć ma być wystawiony na sprzedaż. Tak zadecydowały władze miasta. Czyli jest to jawne pogwałcenie zapisu w Karcie Przestrzeni Publicznej, odebranie społeczeństwu jego wspólnego dobra. Prywatni inwestorzy szukają takich okazji – każdy inwestor dąży do umiejscowienia swojego projektu w najbardziej eksponowanej części miasta. Od jego strony jest to logiczne, ale dla ludności jest skandalem. Nie zawsze prywatyzacja jest mile widziana, szczególnie, gdy zabiera się społeczeństwu jego własność