//////

Jeżeli ktoś chce zostać kierowcą, powinien zdobyć szereg praktycznych umiejętności i opanować niemały zasób wiedzy. Niektóre z tych informacji mogą wydawać się zbyteczne, jednak profesjonalny kurs na prawo jazdy Łódź ma przygotować kursanta nie tylko na dosyć przewidywalny egzamin, ale także do różnych sytuacji na drodze. Dlatego też zamiast narzekać na wymagającego instruktora, o wiele rozsądniej przyłożyć się do nauki. Na pewno nie pójdzie ona w las, zwłaszcza gdy planuje się często wsiadać za kierownicę oraz jeździć w różnych warunkach. Nawet najtrudniejszy kurs na prawo jazdy uda się przejść, jeżeli jego uczestnik postawi na merytoryczne przygotowania oraz będzie dawał z siebie wszystko. To czego robić nie należy, to natomiast dawać ponosić się emocjom. Za kierownicą nie są one zbyt dobrym doradcą, przyczyniają się natomiast do wielu błędów. Aby zminimalizować strach, warto natomiast zapewnić sobie jak najlepsze warunki. Na początku najlepiej pojeździć po bezpiecznym placu manewrowym.

Patrząc na polskie miasta, niekiedy można mieć wrażenie, że powstały bez żadnego planu ani bez przemyśleń i założeń. Generalnie wydaje się być prostym logicznym założenie, że mniej więcej w centrum miasta znajduje się zabudowany kamienicami rynek, na którym najczęściej stoi ratusz i jest to ewidentnym odwzorowaniem historii danego miasta – im głębiej w miasto, tym do starszych budynków można się dostać. Wówczas wokół rynku toczy się życie. W jego obrębie znajdują się punkty gastronomiczne i małe sklepiki, które chętnie odwiedzane są przez spacerujących obywateli. W tej koncepcji urbanistycznej mieszkalna część miasta znajduje się bardziej na uboczu, a w bezpośrednim sąsiedztwie centrum na zakup drogich mieszkań pozwolić sobie mogą jedynie nieliczni przedstawiciele społeczeństwa. Niestety, okazuje się, że w tym kraju nierzadko spotyka się miasta, w których rozplanowanie przestrzenne chyba nigdy nie istniało, gdyż tam każdy typ architektury sąsiaduje ze sobą, nierzadko układ ulic prosi o pomstę do nieba, a najgorsze bywa to, że nie posiadają centrum, czyli stają się skupiskiem budynków bez serca i duszy.

Dla zdecydowanej większości współczesnych partii o wiele ważniejsze od działania bardzo różnie pojmowanego dobra jest po prostu sprawowanie władzy. I chociaż politolodzy także nie są zgodni co do wszystkich elementów definicji partii politycznej, chęć i możliwość dążenia do sprawowania władzy musi być wspólny dla nich wszystkich. A zatem z tego ujęcia dla polityków, szefów partii, nie ma znaczenia w jaki sposób zapewnią swojemu ugrupowaniu zwycięstwo – ważne żeby w ogóle do tego doszło. Coraz częściej pojawia się więc potężna pokusa, aby nie korzystać z merytorycznie przygotowanego i uczciwie przedstawionego programu politycznego a wykorzystać inne zasoby, głównie finansowe, do marketingowego zapewnienia sobie sukcesu. Reklamy we wszystkich mediach i szeroka kampania wizerunkowa często są jedynymi składnikami okresu przedwyborczego, w którym nawet liderzy partii na co dzień nie widziany na ulicach swoich miast pojawiają się tam szukając poparcia lub szukając kamer telewizyjnych, które to pokażą.

Kto nie chciałby dzisiaj władzy, możliwości rządzenia, ustalania prawa? Prawie każdy. Dlatego politycy dzisiaj zrobią wszystko by dostać się do władzy wszelkimi możliwymi sposobami. Politycy nie szczędzą w środkach by dostać się do sejmu lub senatu, próbują oczerniać tych, co aktualnie rządza. Jest to normą, że politycy sprawujący władzę są oczerniani przez tych, którzy chcą zając ich miejsce. Niestety nie prowadzi to do niczego dobrego jedynie do wzajemnych oskarżeń i pretensji. Cierpi na tym całe społeczeństwo, bo zamiast uchwalać ustawy, które poprawią jego byt polityce kłócą się miedzy sobą, w sposób który nie prowadzi do konstruktywnych wniosków. Dlatego zazwyczaj polityczna kadencja rządzących nie trwa dłużej niż cztery lata gdyż wyborcy maja dość oszczerstw, szemrania i przepychania się i na następną kadencje wybierają kogoś innego. Jednak zazwyczaj sytuacja się powtarza. W Polsce władzę sprawują dwa obozy, które za sobą nie przepadają. I zamiast sprawować politykę, która będzie kierowała się dobrem całego społeczeństwa nawzajem się oczerniają.

Dzisiaj dla biednych, pogubionych życiowo, bezrobotnych polityka społeczna oferuje tylko jedno nie pozwoli im umrzeć z głodu. W naszym kraju, według statystyk, około trzech milionów obywateli żyje poniżej minimum socjalnego, a drugie tyle zbliża się do tej granicy. Mamy rekordowe długotrwałe bezrobocie i bardzo zaniedbaną wczesną edukację dzieci. Na to wszystko nakłada się jeszcze kryzys gospodarczy, którego według rządu w Polsce nie ma. Statystyki mówią jednak coś innego, bo w czwartym kwartale poprzedniego roku na jednego pracownika socjalnego przypadało sto pięćdziesiąt rodzin, to dziś na początku roku jest ich już ponad dwieście. Dlatego istotą nowoczesnej polityki społecznej powinny być działania prewencyjne, specjalizujące się w profilaktyce, które powinno się zastosować zanim człowiek upadnie i będzie skazany na pobieranie zasiłku. Walka z biedą i wykluczeniem powinna być hasłem przewodnim polityki prorodzinnej w naszym kraju. Ale żeby coś z tym zrobić politycy tych biednych muszą poznać i zobaczyć czego najbardziej potrzebują.

Od lat w naszym kraju funkcjonują ośrodki dla uchodźców. Jak one funkcjonują, czy spełniają swoje zadanie? Niestety ośrodki nie powstają tam, gdzie powinniśmy tego oczekiwać. Jakie szanse na integrację mają ci ludzi ci są stłoczeni po kilkaset osób w dawnych hotelach robotniczych. Urząd do Spraw Cudzoziemców podaje, że w Polsce jest około dwadzieścia ośrodków, w których przebywa około 4,2 tysiąca ludzi a około półtora tysiąca mieszka poza ośrodkami. Większość uchodźców to są Czeczeńcy. Urząd ma obowiązek zaopiekować się uchodźcami w czasie procedury azylowej. Procedura ta trwa zazwyczaj dwa lata, z tego nawet rok trwa rozpatrywanie wniosku. Po tym czasie, jeżeli cudzoziemiec otrzyma status uchodźcy, to przez rok jest pod opieką w tym czasie uchodźca ma się integrować ze społeczeństwem. Jest to tak zwany indywidualny program integracyjny, w tym czasie musi uczyć się języka i w tym celu otrzymuje 100 złotych, a na utrzymanie dostaje pieniądze w zależności od wielkości rodziny. Rodziny wielodzietne dostają po kilka tysięcy złotych. Jeżeli w tym czasie nie uda się znaleźć cudzoziemcowi pracy, co niestety zwłaszcza w tych czasach jest regułą przechodzi na garnuszek samorządu.

Prezydent Bronisław Komorowski przygotowuje projekt ustawy, który zakłada zwiększenie udziału mieszkańców danego miasta we władzy. Przeraża to lokalnych włodarzy i samorządy Projekt ustawy zakłada mieszkańcy mogliby pełniej ingerować w działanie. Ustawa dawałaby możliwość mieszkańcom dużo większy wgląd w działania samorządu i co ważniejsze dawałoby uprawnienie do zgłaszania przez grupę mieszkańców projektów uchwał. Mieszkańcy mogliby skuteczniej starać się o budowę na przykład drogi, szkoły czy doprowadzenia kanalizacji. Stały kontakt z samorządów z mieszkańcami jest standardem na Zachodzie Europy, w Polsce przeraża samorządowców większy wpływ mieszkańców na władzę lokalną. Samorządowcy boją się, iż mieszkańcy będą mogli ingerować w codzienną politykę i przedkładać propozycje nowych inwestycji dzięki projektom własnych uchwał. Samorządowcy obawiają się poniesienia dodatkowych kosztów, na inwestycje, których nie brały pod uwagę w najbliższym czasie, a mieszkańcy, którzy dostana nowe uprawnienia będą w stanie przeprowadzić swoje pomysły na życie lokalnej społeczności.

Wszyscy dookoła, socjologowie i politycy ostrzegają, ze rodzi się coraz mniej dzieci. Jest to sytuacja przerażająca, ponieważ musimy być tego świadomi, że w perspektywie kilkudziesięciu najbliższych lat możemy stwierdzić, że nasze społeczeństwo się zestarzało. Będzie bardzo wielu emerytów i zbyt mało ludzi w wieku produkcyjnym, którzy będą opłacać ubezpieczenie społeczne, z których będą utrzymywani właśnie ci emeryci. Takie okoliczności mogą doprowadzić do wielkiego kryzysu. Obowiązkiem rządu jest nie dopuścić do tego i aby tego uniknąć państwo powinno prowadzić politykę prorodzinną, która zachęci młodych ludzi, aby zakładali rodziny i posiadali większą ilość dzieci. Niestety metody, jakie można u nas zaobserwować nie doprowadzą do sytuacji oczekiwanej i niestety odbiegają od standardów europejskich. Tak zwane, becikowe wypłacane po urodzeniu dziecka w wysokości tysiąca złotych nie jest zachęcające do posiadania dziecka. Kwota ta nie wystarcza na podstawowe wydatki po urodzeniu dziecka. Nie tędy droga, nadal brakuje miejsc w przedszkolach dla chętnych, rodzice nie mają pracy ani mieszkania. Rozwiązanie tych problemów poprawi dzietność w naszym kraju.

Jednym z najszerszych społeczeństw, o jakich dziś mowa jest społeczeństwo obywatelskie. Jest to pojęcie, jakie można uznać za wieloznaczne, bowiem istnieje wiele definicji na ten temat. Najczęściej, kiedy mówimy o społeczeństwie obywatelskim mamy na myśli jego sferę ekonomiczną. Sfera ta najczęściej dotyczy handlu, czyli obszaru swobodnej wymiany dóbr i usług. Dodatkowo, kiedy mówimy o społeczeństwie obywatelskim mamy na myśli także jego funkcję polityczną. W jej obrębie, bowiem istnieje bardzo wiele instytucji, jakie to kierują życiem potencjalnych obywateli. Instytucje te sprawiają, że każdy człowiek może w pewien sposób uczestniczyć w życiu politycznym, oraz móc podejmować w tej dziedzinie pewne decyzje. Społeczeństwo obywatelskie znane było już w czasach starożytnych zaś pojęcia tego po raz pierwszy użyli John Lock i Georg Wilhelm Friedrich Hegel. Taka funkcja społeczeństwa ma bardzo wiele funkcji, jednakże powszechnie uważa się, że może ona dawać poczucie bezpieczeństwa, równości, oraz wolności wobec wszystkich obywateli w danym państwie.